Foteliki samochodowe – testy, normy, gwiazdki – czyli jak się nie pogubić?



Wszyscy chcemy przewozić swoje pociechy jak najbezpieczniej. Niestety nie wszystkie fotele na rynku gwarantują odpowiedni poziom bezpieczeństwa w razie kolizji.

Dlaczego?

Ogólnie obowiązującą na wielu rynkach, w tym w Europie, normą dopuszczającą do ruchu foteliki samochodowe jest norma ECE R-44-04. Niestety, stawia ona bardzo niskie wymogi fotelikom stąd też większość dostępnych foteli w tym nieszczęsne „marketówki” przechodzą procedurę testową bezproblemowo. Dopiero poddawanie tych modeli w niezależnych instytutach testujących obnaża prawdę, ukazując, że niestety większość z nich może być tak naprawdę niebezpieczna dla naszego maluszka.

W procedurze testowej stosowane są proste manekiny serii P, które nie grzeszą nowoczesnością. Ponadto prędkość zderzenia czołowego to jedynie 50 km/h. Jest to niestety jedyny typ uderzenia w całej procedurze testowej. Pominięto uderzenie boczne. W podobny prosty sposób sprawdzana jest ochrona jamy brzusznej dziecka- jedynie poprzez wkładkę na brzuchu manekina. Na domiar złego ocena ochrony głowy i szyi dziecka, czyli newralgicznych miejsc odbywa się jedynie wzrokowo. Przestarzałe są również kamery, a właściwie kamera monitorująca (tak, tylko jedna!) przebieg testu. Nagrywa ona testy w prędkości 500 kl/s. Jak widać, niestety ale fotelik homologowany normą ECE 44-04 nie gwarantuje bezpieczeństwa.


Co wobec takiej sytuacji?

W odpowiedzi na niestety niskie wymagania obowiązującej obecnie normy, wprowadzana jest nowa, zdecydowanie bardziej rygorystyczna norma europejska. UP R-129, bo o niej mowa, zwana również I-Size znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa fotelików samochodowych. Jak na razie funkcjonuje równorzędnie ze starszą normą. W przeciągu najbliższych lat stanie się jedynym kryterium dopuszczającym do ruchu fotele. Spowoduje to zniknięcie ze sprzedaży większości, dostępnych obecnie rozwiązań. Przerażające, ale jednak prawdziwe – większość obecnie sprzedawanych foteli nie spełni zamierzeń tej normy! I-Size wprowadza po pierwsze nowoczesne manekiny serii Q  dające wyniki bardziej zbliżone do zachowania dziecka.



Zwiększono ponadto prędkości testowe. Fotele testowane są również przy uderzeniach bocznych. Wprowadzony zostanie dodatkowy test dachowania. Norma nakłada obowiązek przewozu dzieci tyłem do kierunku jazdy co najmniej do 15 miesiąca życia! System montażu ISOFIX uznano także za standard montażu foteli. Dodatkowo nowe samochody również muszą gwarantować taki sposób montażu oraz odpowiednio dużą ilość miejsca na tylnej kanapie. Największą rewolucją jednak jest podejście do klasyfikacji foteli. Dotychczas, fotele dzielone są na kategorie wagowe (0-13, 0-18, 0-25, 9-18, 9-25, 9-36, 15-36kg). I-Size wprowadza podział ze względu na wzrost dziecka, dzięki czemu zdecydowanie lepiej możemy dopasować fotel do naszej pociechy. Moment zmiany fotela na większy także następować będzie płynniej i prościej niż dotychczas. Dzięki temu na rynku będą fotele naprawdę chroniące nasze dzieci.


Dobrze, ale co z gwiazdkami niektórzy zapytają?

Otóż legendarne gwiazdki za bezpieczeństwo przyznawane są przez niezależny, niemiecki instytut ADAC. Niestety specjaliści z ADAC nie ustrzegli się kilku wpadkom, jednak nadal ich procedury testowe pozwalają miarodajnie ocenić bezpieczeństwo fotelików. Przede wszystkim dlatego, że procedury testowe znacznie przewyższają normę ECE R44-04. Prędkości testowe uderzeń czołowych są znacznie większe- 64km/h. Uderzenia boczne wykonywane są z prędkością 50km/h. Do testów wykorzystywane są manekiny typu Q. W związku z tym urazy jamy brzusznej również są oceniane na podstawie czujników umieszczonych na ciele manekina. Procedura testowa rejestrowana jest przez 5 najnowocześniejszych kamer. Ważną rzeczą na którą niestety większość rodziców nie zwraca uwagi jest to, że ocena ADAC składa się w 50% z oceny bezpieczeństwa i w 50% z oceny użytkowości. Dlatego też śledząc testy ADAC zwracajmy uwagę na szczegółowe oceny za bezpieczeństwo, nie sugerując się jedynie ogólną liczbą „gwiazdek”. Czy ktoś jeszcze zajmuje się tematem bezpieczeństwa foteli?



Oczywiście istnieje wiele organizacji konsumenckich zajmujących się tą tematyką. Jedna z bardziej rozpoznawalnych to Stiftung Warentest. Instytut ten przeprowadza oceny fotelików wspólnie z ADAC, toteż z reguły oceny obydwu organizacji z reguły się pokrywają.

Skandynawowie również mają swój instytut zajmujący się testowaniem bezpieczeństwa fotelików samochodowych. W 2009 roku VTI wspólnie z NTF powołały do życia Test Plus zwany także Złotym Standardem. Wymagania tego testu są niezwykle wysokie. Na tyle, że jak na razie żaden z foteli montowanych przodem do kierunku jazdy nie spełnia wymogów testu. Test Plus bada przede wszystkim siły oddziałujące na głowę i szyję dziecka w trakcji kolizji drogowej. Fotele szczycące się znakiem Test Plus nie przekraczają nacisku na szyję który grozi złamaniem kręgosłupa w odcinku szyjnym. Dla 3 latka siła ta wynosi 122kg, dla 6 natomiast 164kg. Testowane są jedynie fotele montowane tyłem do kierunku jazdy. Zarówno na ISOFIX (BeSafe IzI Kid X2I-Size, Concord Reverso, MaxiCosi PearlXp) jak I te montowane pasem samochodowym (Romer MaxWay, BeSafe IzI Plus). Niestety procedura testowa nie obejmuje zderzeń bocznych!

Podsumowując, przy wyborze fotela warto zwracać uwagę na to czy poza obowiązującą, niestety słabą normą ECE R44-04 fotel posiada dodatkowe testy bezpieczeństwa w niezależnych instytutach lub czy posiada już najnowszą normę I-Size.


Ekspert Rafał