Wybór wózka – Jak nie zwariować? Część II


Część I artykułu >>TUTAJ<<

Przed zakupem wózka warto zastanowić się, które cechy powinien mieć wymarzony pierwszy pojazd naszej pociechy. W I części artykułu pisałem o pytaniach, które warto zadać sobie i znajomym z dziećmi. W II części chciałbym się skupić na cechach, ich różnicach i na co zwracać uwagę przy wyborze wózka.


Wózek polski czy zagraniczny?



Osobiście stosuję podział na wózki polskie i wózki zagraniczne.

Wózki polskie cechują się zwykle dużą amortyzacją i pompowanymi kołami, świetnie sprawdzają się na wszelkich nierównościach i z dużą dozą prawdopodobieństwa damy radę zaciągnąć je nawet na Ślężę (X-Lander X-Move, Bebetto Tito, Roan Bass Soft). Czy zagranicznymi nie pojeździmy po lesie? Pojeździmy, ale będzie to na pewno mniej komfortowe i bardziej obciąży przedramiona w trakcie prowadzenia wózka (wózek będzie radośnie podskakiwał i telepał się). Zagraniczne w większości wyposażone są w tzw. koła piankowe i sztywną amortyzację. Ich przeznaczeniem jest jazda po równych nawierzchniach, takich jak: chodnik, asfalt czy kafelki w sklepach (Mutsy Evo, ABC Design Salsa 4, Invictus V-Plus). Koła w nich użyte mają mniejsze opory toczenia niż gumowe i dzięki temu lepiej manewruje się takimi wózkami jedną ręką. Rodzaj użytych kół ma niebagatelne znaczenie, koła piankowe są dużo lżejsze niż gumowe, pompowane, co odbija się na ostatecznej wadze stelaża, różnice sięgają kilku kilogramów.


Gondola

Kolejna cecha to wielkość gondoli. Polskie wózki mają zwykle duże gondole, rozmiar materaca to zwykle 75-80 cm (Adamex Vicco, Baby Design Lupo Comfort), w zachodnich zwykle jest 72-76 cm (Mutsy Igo, Baby Jogger). Oczywiście to wartości uśrednione i jak najbardziej zdarzają się wyjątki od tej zasady (niemiecki Cybex Priam). Należy postawić sobie pytanie jaka gondola by Nas usatysfakcjonowała bo teściową uszczęśliwi jedynie ta największa. Wiele osób, które mają termin na miesiące zimowe (grudzień, styczeń, luty) nie wiedzieć czemu uważają, że muszą mieć ogromną gondolę bo to przecież zimowe dziecko i musi być miejsce na wszystkie beciki, czapeczki i kocyki. Pragnę Cię uspokoić, gdy dziecko urodzi się, będzie malutkie (51-60 cm), a gdy urośnie, będzie już na tyle ciepło, że nie trzeba będzie używać tych wszystkich ocieplaczy. Bardziej o wielkość gondoli powinni się zatroszczyć rodzice spodziewający się potomka latem (lipiec, sierpień, wrzesień) bo gdy przyjdzie czas chłodów to maluch będzie największy (64-75 cm), a być może będziemy chcieli przetrzymać go w gondoli dłużej niż standardowe 6 miesięcy, tak żeby do spacerówki wskoczyć wiosną.



Spacerówka

Jak już jesteśmy przy spacerówce to wszyscy chcą mieć przedłużane daszki, aby słońce i wiatr nie były przeszkodą w codziennych wędrówkach. Tutaj należy zdać sobie sprawę, że jeśli daszek będzie duży to gdzieś ten materiał trzeba upakować, wpłynie to niestety na komfort i ergonomię użycia regulacji oparcia pleców w spacerówce. Coś za coś. Części spacerowe w wózkach są przekładane, to znaczy, że siedzisko możemy ustawić przodem do siebie, tak żeby dziecko wyciągnięte z gondoli mogło się jeszcze nacieszyć widokiem naszej radosnej twarzy. Gdy dziecko oswoi się z nową pozycją, możemy siedzisko przestawić przodem do kierunku jazdy, aby maluch miał lepszy widok na świat. Zaletą przekładanego siedziska jest też to, że jak wieje lub świeci słońce możemy je obrócić żeby zmniejszyć dyskomfort dziecka. Takie rozwiązania są już standardem w wózkach głęboko-spacerowych. Czasami w stelażach występuje przekładana rączka, dzięki czemu gdy wieje lub świeci słońce nie musimy przekładać siedziska, a jedynie zmieniamy położenie rączki, ale są to rzadko spotykane rozwiązania (Bugaboo Cameleon3, Teutonia BeYou Elite).


Koła

Skrętne przednie koła z możliwością blokowania ich do jazdy na wprost na dobre zagościły jako wyposażenie obowiązkowe i zdecydowana większość wózków jest w nie wyposażona. Są dostępne na rynku wózki wyposażone w nieskrętne przednie koła. To tzw. klasyki, te wózki cechują się dużo lepszą amortyzacją kosztem skrętności kół, żeby skręcić w ciasnych alejkach trzeba podbijać przód wózka. Gabaryt takich wózków po złożeniu też nie należy do najmniejszych i zwykle są cięższe od reszty.



Waga wózka

Wszystkie te powyższe cechy bezpośrednio wpływają na wagę wózka i znowu można pokusić się o generalizację: polskie wózki to waga około 14-16 kg (Baby Design Lupo Comfort, Adamex Aspena, Tako Madena), natomiast zagraniczne oscylują w granicach 10-13 kg (Cybex Priam, Joolz Day 2, Bugaboo Cameleon3). Oczywiście są wyjątki: polski X-Lander X-Cite waży 10,4 kg, a niemiecka Teutonia BeYou Elite 15 kg.


Wielkość wózka po złożeniu

Na wagę wózka nie ma wpływu sposób składania stelaża, co często decyduje o wyborze konkretnego modelu. Nie każdy posiada kombi z przestronnym bagażnikiem, do którego zmieści się dowolny wózek, wszystkie zabawki naszej pociechy, pełna walizka ubranek na zmianę i zostanie jeszcze miejsce na zakupy. Rozstaw tylnej osi większości wózków wynosi ok. 60 cm, długość po złożeniu to granica 90 cm przy tych większych (Adamex Barletta, Bebetto Bresso), a te mniejsze (Mutsy Evo) zmieszczą się bez problemu do samochodów segmentu A. Należy pamiętać, co jest standardem, że można wypiąć wszystkie koła (X-Lander X-Pulse). Oczywiście nie będziemy tego robić na co dzień, ale przy dłuższej wyprawie dobrze, kiedy jest taka możliwość.


Akcesoria do wózka

Akcesoria to zupełnie inny temat. Polskie produkcje w większości w standardzie posiadają folie przeciwdeszczowe, moskitiery, torby podróżne i inne tego typu dodatki. Warto przed zakupem sprawdzić co konkretna firma oferuje. Z zagranicznymi wózkami nie ma co sprawdzać, w większości są to tzw. golasy czyli kupujemy wózek głęboko-spacerowy, a pozostałe akcesoria trzeba dokupić.

Często klienci pytają mnie dlaczego jeden wózek kosztuje pięć tysięcy, a inny dwa. Nie ma tu prostej odpowiedzi. Na pewno taki wózek sam nie nakarmi dziecka, nie ukołysze go do snu i nie przewinie go. Faktem jest, że im droższy wózek tym lepiej jest wykonany. Do jego produkcji użyto lepszej jakości plastiku, wytrzymalszego aluminium i bardziej dopieszczono detale.


Decyzja

Warto przed podjęciem decyzji usiąść i spokojnie się zastanowić. Mam klientów, którzy potrafili przychodzić do sklepu kilkukrotnie i spędzali tam godzinę i więcej by wreszcie podjąć decyzję o zakupie, dlatego jeżeli nie jesteście do czegoś przekonani to osobiście odradzam zakup. Wolę nie dopiąć sprzedaży niż mieć odczucie, że wcisnąłem wózek na siłę. Jak napisałem wcześniej to musi być Wasza decyzja, a ja mam Wam tylko w tym pomóc najlepiej jak potrafię.

Warto też pamiętać o radzie, której udzielił mi jeden kolega:

– Im mniej będziesz się przejmował, tym bardziej będziesz zadowolony z wózka.

Myślę, że powyższą radę można zastosować dokonując jakiegokolwiek zakupu żeby nie dać się zwariować.


Ekspert Mariusz