Mój pierwszy wózek – Roan Bass



Przy pierwszym dziecku wszystko jest najtrudniejsze, bo nigdy nie wiemy czego możemy się spodziewać, co jest potrzebne i ułatwi nam życie, a co jest tylko niepotrzebnym wydatkiem. Wybór wózka jest bardzo ważną decyzja, ponieważ używać będziemy go najwięcej i najczęściej, dlatego tak ważne jest abyśmy i my i maluszek byli zadowoleni. Nam musi się go dobrze prowadzić, a maluchowi musi się w nim wygodnie (oby) spać.

Kiedyś było łatwiej, jeden model, żadnego wybierania, dzisiaj mamy dość trudne zadanie, ponieważ wózków dla dzieci na rynku jest mnóstwo!

A więc zaczynając przymiarki, wiedziałam że potrzebuję wózka z dużą gondolą, z pompowanymi kołami i najlepiej jakby ważył 5kg. Niestety, takich wózków jeszcze nie wyprodukowali, ale większość warunków została spełniona.

Po pierwsze duża gondola – termin miałam na wrzesień, czyli cała zima była przede mną, chciałam ją spędzić, że tak powiem w gondoli. A że do niskich osób nie należę, tak jak i nasz tatuś, wiedziałam że Hania będzie dość dużym bobaskiem, więc potrzebowaliśmy dużej i długiej gondoli. Wydaje mi się, że gondola nie tylko jest wygodniejsza i dla mnie i dla maleństwa, ale też lepiej chronić je będzie przed zimnem.

Kolejnym warunkiem były pompowane koła, o ile na co dzień mieszkamy w mieście, tak moja mama u której często bywamy mieszka na obrzeżach miasta i co za tym idzie, teren jest dość wymagający. Było sporo modeli wózków, które skradły moje serce, jednak sporo ich miało też małe piankowe koła, które zupełnie nie wchodziły w grę.

Co do materiału, nie miałam żadnych konkretnych wymagań. Nie chciałam Eko skóry, ale tylko i wyłącznie ze względów estetycznych, po prostu mi się nie podobała.



No i stało się! To chyba była miłość od pierwszego wejrzenia – Roan Bass, wózek marzeń, nie dość, że spełniał moje wszystkie wymagania, to dodatkowo tak pięknie się prezentuje! Dzięki możliwości wyboru koloru/wzoru misy dolnej, możemy być pewni, że nasz wózek nie dość, że będzie wyróżniał się z tłumu to jeszcze będzie przyciągał wzrok! Producenci dają nam możliwość wybrania tak naprawdę wszystkiego, sami wybieramy kolor stelaża, wzór misy oraz kolor tapicerki! Świetna sprawa, gdy nie możemy zdecydować się na narzucone od górnie zestawy!

Materiał z którego wykonany jest wózek, bardzo łatwo utrzymać w czystości, wystarczy mokra chusteczka, która zawsze mamy pod ręką. Duże pompowane koła sprawdzają się w każdym terenie, dodatkowo w wyposażeniu wózka znajdziemy torbę, folie przeciwdeszczową, moskitierę, kocyk pod kolor tapicerki. Duża gondola na pewno posłuży nam min pół roku, po czym możemy przejść do spacerówki. Spacerówka w swoim wyposażeniu posiada dodatkową wkładkę, która sprawdzi się przy małym dziecku. Dwa poziomy wysokości pasów pozwolą nam dopasować je do dziecka, a duża budka, którą możemy dodatkowo poszerzyć pozwoli nam zasłonić praktycznie całe dziecko chroniąc je przy tym przed wiatrem lub słońcem. Dodatkowo oparcie w spacerówce jest regulowane i rozkłada się ona prawie na płasko, dzięki czemu nasze maleństwo może spokojnie i wygodnie spać podczas spaceru.

Póki co jestem w nim zakochana, po jakimś czasie użytkowania postaram się przygotować nowy post i opisać jak Bass się u nas sprawdził.



Paulina

Jestem młodą mamą, dla której najważniejsze jest zdrowe i spokojne dzieciństwo mojej kruszynki. Z całego serca chcę zapewnić jej najlepszą opiekę pod słońcem. Staram się w pierwszej kolejności stawiać na instynkt macierzyński, jednak czasami jak każdy potrzebuję dobrych rad.